Trzecia runda LOTTO Ekstraligi Badmintona w Nowej Dębie

W dniach 25 – 26.01.2020 r. rozegrana została trzecia runda LOTTO Ekstraligi Badmintona w sezonie 2019/2020.
 
Najlepsze polskie zespoły badmintonowe zmierzyły się ze sobą w tej rundzie w czterech miejscach w Polsce: Poznaniu, Warszawie, Bieruniu i Nowej Dębie. Młodej drużynie badmintonistów Stali Nowa Dęba przyszło zmierzyć się we własnej hali z kolejnymi bardzo silnym zespołami: UKS Hubal Białystok (trzecia drużyna rozgrywek) i Beninca UKS Feniks Kędzierzyn – Koźle.
Stalowcy stanęli przed kolejnym niezwykle trudnym zadaniem, ponieważ każdy z tych przeciwników był wzmocniony najlepszymi polskimi badmintonistami, a szczególnie drużyna z Białegostoku naszpikowana gwiazdami polskiego i europejskiego badmintona, wielokrotnymi medalistami krajowych i europejskich czempionatów, którzy pokazali w hali w Nowej Dębie badminton na najwyższym europejskim poziomie. Mimo bardzo ambitnej postawy młody zespół Stali poniósł niestety kolejne dwie  porażki, ale w wielu pojedynkach postawił swoim rywalom duży opór, a najlepszymi pojedynkami w wykonaniu młodych badmintonistów Stali były mecze singlowe, deblowe i mixtowe.
 
Najlepszymi graczami w szeregach stalowców byli tym razem: Tymoteusz Malik, Beata Mycek i Monika Kania.
Już pierwsza runda LOTTO Ekstraligi Badmintona pokazała, że prym w rozgrywkach będą wiodły drużyny z dużymi budżetami, które to budżety umożliwiły tym klubom dokonać spektakularnych wzmocnień. I tak też było w trzeciej rundzie. Niestety badmintoniści Stali Nowa Dęba są w tym przypadku daleko z tyłu i mogą tylko pomarzyć o takich wzmocnieniach. Na dodatek w sobotnich meczach wystąpili mocno osłabieni brakiem trójki podstawowych zawodników: Patryka Kopcia i Kamila Zawady (problemy zdrowotne) oraz Aleksandry Ptak (wyjazd do Austrii). Na pocieszenie pozostaje fakt, że ta młoda drużyna z każdym następnym pojedynkiem będzie nabierać pewności siebie, a woli walki i olbrzymiej ambicji może im pozazdrościć niejeden bardziej utytułowany team LOTTO Ekstraligi. Jeżeli ten skład zostanie utrzymany na przyszły sezon, będzie to bardzo mocna drużyna, z którą to będą musiały się liczyć pozostałe zespoły. Rywalizacja na badmintonowych kortach w Nowej Dębie dostarczyła kibicom niesamowitych emocji, a poszczególne mecze pełne były dramaturgii i niebywałych zmiennych akcji, a wiele z nich kończyło się po trzysetowych, zaciętych pojedynkach przy stanie 15:14, czyli różnicą zaledwie jednej lotki. Szczególnie mecz z zespołem z Kędzierzyna, pełen dramaturgii i horroru mógł zakończyć się odwrotnym wynikiem na korzyść Stali. W decydujących momentach zabrakło jednak stalowcom przysłowiowego łutu szczęścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *